Najpierw wersja, którą da się sprzedać
Najczęstszy błąd przy SaaS to zbudowanie kompletnego produktu przed pierwszym płacącym klientem.
Zakres, który wygląda na minimalny, i tak zwykle jest za duży.
Dla kogo
- Firmy, które chcą sprzedawać własne narzędzie w abonamencie
- Zespoły z działającym rozwiązaniem wewnętrznym, które ma potencjał produktowy
- Startupy przed pierwszą rundą, którym inwestor pyta o plan wykonania
Co wchodzi w zakres
- Wielodostępność od pierwszego dnia
Rozdzielenie danych między klientów jest decyzją architektoniczną, której nie da się dołożyć później bez przepisywania.
Więcej
Ustalamy model — wspólna baza czy osobne — zanim powstanie pierwszy ekran.
- Subskrypcje i rozliczenia
Plany, limity, okresy próbne i obsługa nieudanych płatności.
Więcej
Integracja z operatorem płatności zamiast własnej obsługi kart — to jest miejsce, gdzie budowanie od zera nie ma żadnego uzasadnienia.
- Onboarding, który nie wymaga rozmowy
Jeśli każdy nowy klient potrzebuje wdrożenia przez telefon, produkt nie jest SaaS-em, tylko usługą z panelem.
Więcej
Rejestracja i pierwsze uruchomienie projektujemy jako osobny, mierzony proces.
- Metryki produktowe wbudowane, nie doklejone
Aktywacja, retencja i użycie funkcji zbierane od startu.
Więcej
Bez tego pierwsze decyzje produktowe podejmuje się na przeczuciu, a to jest najdroższy sposób podejmowania decyzji.
Szerzej
Czego nie robimy
Nie budujemy platformy z pełnym zakresem przed pierwszym klientem. Nie obiecujemy też, że dobra architektura zastąpi dystrybucję — najczęstszą przyczyną porażki produktów SaaS, które oglądaliśmy, nie był kod.
Warsztat discovery przy SaaS
Jest tu ważniejszy niż gdziekolwiek indziej, bo zakres nie wynika z istniejącego procesu — trzeba go wymyślić. Wychodzimy z niego z listą tego, co zostaje na później, i to ta lista decyduje o terminie pierwszej wersji.
Pytania o ten zakres
Ile trwa pierwsza wersja?
Przy zakresie zawężonym do jednego procesu i jednego typu użytkownika — zwykle kilkanaście tygodni do wersji, którą da się pokazać płacącemu klientowi. Zakres, nie technologia, decyduje tu o wszystkim.
Czy zbudujecie to za udziały?
Nie. Pracujemy za wynagrodzenie, bo tylko wtedy możemy uczciwie powiedzieć, że czegoś nie warto budować — a przy produktach to jest najcenniejsza rzecz, jaką wykonawca może powiedzieć.
Mamy narzędzie wewnętrzne. Czy da się z niego zrobić produkt?
Czasem tak, ale rzadko przez rozbudowę istniejącego kodu. Narzędzie wewnętrzne zwykle zakłada jednego klienta w każdej warstwie. Zaczynamy od audytu, który mówi, co da się przenieść, a co trzeba napisać od nowa.
Usługa nadrzędna i pokrewne zakresy
Masz pomysł? Porozmawiajmy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.