Sklep działa. Rozjeżdża się to, co za nim
Problemem rzadko jest sama platforma sprzedażowa.
Problemem jest to, że stan magazynowy, zamówienie, faktura i wysyłka żyją w czterech systemach, które ktoś ręcznie ze sobą godzi.
Co zwykle nie działa
- Stany magazynowe rozjeżdżają się między kanałami
Sklep własny, marketplace i sprzedaż telefoniczna schodzą z tego samego magazynu, ale nie widzą się nawzajem w czasie rzeczywistym.
Więcej
Efektem jest sprzedaż towaru, którego nie ma, i anulowanie zamówienia, które klient zapamiętuje na dłużej niż samą dostawę.
- Zamówienia przepisywane między systemami
Zamówienie z platformy trafia do ERP przez eksport i import, czasem przez człowieka.
Więcej
Każde przepisanie to opóźnienie i szansa na literówkę w adresie albo ilości.
- Obsługa odpowiada po raz tysięczny na to samo
Gdzie jest paczka, jak zwrócić, czy będzie dostępny rozmiar.
Więcej
Odpowiedzi istnieją w systemie, ale nie w miejscu, w którym pyta klient, więc kosztują czas zespołu zamiast go oszczędzać.
- KSeF przestał być planem na przyszłość
Faktury muszą trafiać do Krajowego Systemu e-Faktur, a sklep zwykle nie ma na to gotowego mechanizmu — zwłaszcza gdy sprzedaje przez kilka kanałów wystawiających dokumenty osobno.
Co z tym robimy
- Jedno źródło stanu magazynowego
Warstwa integracyjna, przez którą wszystkie kanały czytają i rezerwują ten sam zapas.
Więcej
Rozjazdy znikają, bo znika drugie miejsce, w którym stan jest zapisany.
- Zamówienie przechodzi bez człowieka
Automatyczny przepływ z platformy do ERP i dalej do wysyłki, z obsługą błędów i ponowień.
Więcej
Ręczna praca zostaje tylko przy wyjątkach, które naprawdę wymagają decyzji.
- Odpowiedzi tam, gdzie pada pytanie
Status zamówienia, zwroty i dostępność wystawione klientowi wprost, a przy powtarzalnych pytaniach — asystent oparty na Waszej wiedzy, nie na ogólnym modelu.
- KSeF wdrożony na Waszym obiegu
Uwierzytelnianie, format faktury, obsługa odrzuceń, archiwizacja UPO i tryb awaryjny — wpięte w to, jak dokumenty powstają u Was dziś.
Szerzej
Gdzie zwykle jest największa oszczędność
W miejscu, w którym ktoś codziennie przenosi te same dane z okna do okna. Najdroższa integracja to ta, którą wykonuje człowiek — i zwykle da się ją policzyć w godzinach na tydzień, jeszcze przed wyceną projektu.
Drugie miejsce to obsługa. Nie chodzi o zastąpienie zespołu, tylko o zdjęcie z niego pytań, na które odpowiedź już jest w systemie.
Czego nie robimy
Nie budujemy sklepów od zera tam, gdzie gotowa platforma wystarczy. Nie obiecujemy też, że integracja z marketplace'em będzie działać bezobsługowo — API zmieniają się bez uprzedzenia i utrzymanie takiej warstwy jest realnym kosztem, o którym mówimy przed startem, a nie po pierwszej awarii.
Powiązane usługi
Pytania z tej branży
Czy trzeba zmieniać platformę sklepową?
Prawie nigdy. W większości przypadków, które oglądaliśmy, platforma sprzedażowa jest najmniejszym problemem, a jej wymiana najdroższym możliwym rozwiązaniem. Pracujemy na tym, co macie, i spinamy to z resztą.
Sprzedajemy na kilku marketplace'ach. Czy to komplikuje projekt?
Tak, i to jest główny czynnik kosztu przy takich wdrożeniach — każdy kanał ma własne API, własne limity i własne zasady zwrotów. Dlatego liczbę kanałów ustalamy przed wyceną, a nie w trakcie.
Czy zrobicie nam sklep od zera?
Rzadko i tylko wtedy, gdy naprawdę nie da się inaczej. Gotowe platformy robią sprzedaż lepiej i taniej niż cokolwiek, co zbudowalibyśmy na zamówienie; nasza wartość jest w warstwie, która za nimi stoi.
Masz pomysł? Porozmawiajmy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.