Cztery zasady, których łatwiej nie mieć
Każda z nich krótkoterminowo działa przeciwko nam — kosztuje zlecenie, marżę albo pozycję negocjacyjną.
Trzymamy się ich, bo bez nich nie ma powodu, żeby ktoś wrócił po drugi projekt.
Mówimy, gdy czegoś nie warto robić
Jeśli po warsztacie okaże się, że wystarczy gotowe narzędzie i dwie integracje, powiemy to — zamiast wyceniać system, którego nie potrzebujesz.
Więcej
Zdarza się też, że problem jest organizacyjny, a nie techniczny; wtedy oprogramowanie go tylko utrwali i zabetonuje. Krótkoterminowo to dla nas strata, długoterminowo jedyny sposób, żeby ktoś wrócił.
Kod należy do Ciebie
Repozytorium, prawa majątkowe i infrastruktura zakładane są na Twoich kontach od pierwszego dnia, a prawa przechodzą z chwilą zapłaty za etap, nie na koniec projektu.
Więcej
Nie licencjonujemy własnego silnika, nie trzymamy kluczy do Twojej chmury i nie ma pozycji „dostęp do kodu źródłowego" w żadnej naszej ofercie.
Wycena podaje swoje założenia
Podajemy nie tylko kwotę, ale też na czym się opiera i co ją zmieni.
Więcej
Założenie brzmi na przykład „system magazynowy udostępnia API do stanów, dokumentacja jest aktualna". Jeśli okaże się nieprawdziwe, wiadomo dokładnie, która pozycja się zmienia — zamiast rozmowy o tym, czy aneks jest w ogóle uzasadniony.
Projekt ma dać się przekazać
Dokumentacja i testy powstają tak, żeby inny zespół mógł przejąć system bez naszego udziału i bez naszej zgody.
Więcej
Uważamy, że wykonawca, którego nie da się zmienić, ma zbyt silną pozycję, żeby współpraca była uczciwa — a świadomość, że można nas zastąpić, jest najlepszą motywacją, żeby nie było po co.
Szerzej
Czego to nie oznacza
Nie jesteśmy tańsi od konkurencji i nie próbujemy nią być. Zasada „mówimy, gdy czegoś nie warto robić" ma sens tylko wtedy, gdy nie musimy przyjmować każdego zlecenia, żeby dowieźć miesiąc — a to kosztuje.
Nie obiecujemy też terminów, w które sami nie wierzymy. Oferta z krótszym harmonogramem prawie zawsze wygrywa przetarg i prawie zawsze kończy się aneksem; wolimy przegrać na etapie oferty niż w trzecim miesiącu.
Jak to sprawdzić przed podpisaniem umowy
Poproś o wycenę z wypisanymi założeniami — nie o samą kwotę. Zapytaj wprost, na czyich kontach będzie stać infrastruktura i kiedy przechodzą prawa majątkowe. Zapytaj, co się stanie, jeśli zerwiecie współpracę w połowie.
To są pytania, na które uczciwy wykonawca odpowiada w jednym zdaniu każde. Jeżeli odpowiedź wymaga akapitu wyjaśnień, warto ją potraktować jako odpowiedź samą w sobie.
Masz pomysł? Porozmawiajmy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.