Proces, w którym na każdym etapie widać, co powstało
Nie znikamy na trzy miesiące i nie wracamy z gotowym systemem.
Po każdym dwutygodniowym cyklu jest wersja, którą da się kliknąć — także wtedy, gdy robi jeszcze niewiele.
Etapy współpracy
- 01
Rozmowa
Odpowiedź, czy jesteśmy właściwym wykonawcą
- 02
Warsztat discovery
Zakres, harmonogram i wycena z jawnymi założeniami
- 03
Projekt i prototyp
Klikalny prototyp kluczowych ekranów
- 04
Budowa iteracjami
Działająca wersja na środowisku testowym co dwa tygodnie
- 05
Wdrożenie i opieka
Migracja danych, szkolenie zespołu i monitoring
Co dokładnie dzieje się na każdym etapie
- Rozmowa
- Pytamy o proces, który ma zostać usprawniony: kto go dziś wykonuje, ile godzin zjada i gdzie najczęściej się psuje. Nie mówimy o rozwiązaniu, dopóki nie rozumiemy problemu. Czasem kończy się to zdaniem, że wystarczy gotowe narzędzie i dwie integracje — wtedy tak mówimy, choć krótkoterminowo jest to strata dla nas.
- Warsztat discovery
- Płatny etap i jedyny, po którym wychodzisz z materiałem gotowym do porównania ofert. Mapujemy proces, ustalamy zakres pierwszej wersji i rozpisujemy, co świadomie zostaje na później. Wycena podaje nie tylko kwotę, ale też założenia, na których stoi, i to, co ją zmieni — żeby aneks nie był niespodzianką.
- Projekt i prototyp
- Zanim powstanie kod, powstaje prototyp, po którym da się przejść jak po gotowej aplikacji. To najtańszy moment na zmianę zdania: poprawka w prototypie kosztuje godziny, ta sama poprawka po wdrożeniu kosztuje tygodnie.
- Budowa iteracjami
- Dwutygodniowe cykle. Na końcu każdego jest wersja na środowisku testowym, do której masz dostęp od pierwszego dnia. Nie ma etapu, w którym trzeba nam wierzyć na słowo — postęp widać, nie opisuje się go w raporcie.
- Wdrożenie i opieka
- Przeniesienie danych ze starego systemu, szkolenie, uruchomienie monitoringu. Projekt nie kończy się w dniu uruchomienia — kończy się wtedy, gdy zespół pracuje w nowym systemie i nikt nie wraca do arkusza.
Dlaczego iteracjami, a nie „od–do”
Dlaczego iteracjami, a nie „od–do"
Najdroższy błąd w projekcie informatycznym to nieporozumienie, które wychodzi na jaw po trzech miesiącach. Kosztuje nie tyle, ile poprawka, tylko tyle, ile praca zbudowana na jego podstawie.
Dwutygodniowy cykl jest najkrótszym okresem, w którym da się dowieźć coś działającego, i najdłuższym, jaki warto czekać na weryfikację. Wersja na środowisku testowym nie jest raportem z postępów — jest dowodem, który można kliknąć i powiedzieć „nie o to chodziło", zanim zbuduje się na tym kolejne trzy funkcje.
Czego potrzebujemy od Ciebie
Jednej osoby decyzyjnej, która ma czas na dwie godziny w miesiącu. Nie chodzi o nadzór nad kodem, tylko o rozstrzyganie pytań, na które my nie znamy odpowiedzi — bo dotyczą tego, jak działa Twoja firma, a nie tego, jak działa oprogramowanie.
Dostępu do ludzi, którzy dziś wykonują proces ręcznie. To oni wiedzą, gdzie są wyjątki, których nie ma w żadnej procedurze, a które w systemie muszą się znaleźć.
Czego nie robimy
Nie zaczynamy budowy bez warsztatu. Nie wyceniamy projektu na podstawie godzinnej rozmowy — taka liczba jest zgadywaniem opakowanym w PDF i rozjeżdża się przy pierwszym zderzeniu z rzeczywistością. Nie obiecujemy terminów, w które sami nie wierzymy.
Pytania o proces
Czy mogę odejść po warsztacie discovery?
Tak i zdarza się to regularnie. Zakres, harmonogram i wycena są Twoje — możesz z nimi pójść do innego wykonawcy albo do zarządu po budżet. Warsztat jest płatny właśnie po to, żeby ta decyzja była wolna.
Co, jeśli zakres zmieni się w trakcie budowy?
Zmiana zakresu w trakcie jest normalna — nienormalne jest udawanie, że nie nastąpi. Przy rozliczeniu fixed price zmiana idzie przez aneks z osobną wyceną, przy time & material po prostu wchodzi do kolejnej iteracji. Dlatego wycena podaje założenia: żeby było wiadomo, które z nich właśnie przestało obowiązywać.
Kto pisze kod — ta sama osoba, z którą rozmawiam?
Tak. Jesteśmy małym zespołem i celowo tacy zostajemy, więc osoba z pierwszego spotkania jest tą, która później pisze kod. Nie ma handlowca, który przekaże projekt dalej.
Co się dzieje, jeśli przerwiemy współpracę w połowie?
Zostajesz z tym, co powstało: repozytorium, prawa majątkowe i infrastruktura są na Twoich kontach od początku, a dokumentacja i testy są pisane tak, żeby inny zespół mógł przejąć projekt bez naszego udziału. To warunek uczciwej współpracy, nie gest.
Masz pomysł? Porozmawiajmy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.