Modele
3

Nie mamy cennika za stronę. Mamy trzy sposoby rozliczenia i jawne założenia

Dedykowane oprogramowanie nie ma ceny katalogowej, bo nie ma katalogowego zakresu.

Ma za to policzalne czynniki kosztu — poniżej są wszystkie, którymi się posługujemy.

Rozliczenie

Trzy modele współpracy

Fixed price

Kiedy ma sens
Projekty o domkniętym zakresie, po warsztacie discovery
Rozliczenie
Jedna kwota, ustalona przed startem

Znasz kwotę i termin, zanim ruszy pierwsza linijka kodu.

Więcej

Warunkiem jest zakres, który da się zamknąć — a to praktycznie zawsze oznacza przejście warsztatu discovery. Bez niego fixed price jest wyceną ryzyka, nie pracy, i albo my przepłacamy ryzykiem, albo Ty przepłacasz buforem.

Time & material

Kiedy ma sens
Produkty, które będą ewoluować w trakcie budowy
Rozliczenie
Stawka za faktycznie przepracowany czas

Zakres ustalany iteracyjnie, rozliczenie za rzeczywisty czas.

Więcej

Sensowny wtedy, gdy kierunek jest znany, ale szczegóły dopiero się wykluwają — a próba zamknięcia ich na papierze zamieniłaby projekt w negocjowanie aneksów. Wymaga zaufania w obie strony, dlatego postęp jest widoczny co dwa tygodnie na środowisku testowym.

Zespół dedykowany

Kiedy ma sens
Rozwój trwający kwartały, nie tygodnie
Rozliczenie
Stała kwota miesięczna

Ustalony zespół pracujący po Twojej stronie, rozliczany miesięcznie.

Więcej

Ma sens przy produkcie, który po wdrożeniu dalej rośnie — taniej i szybciej niż zamawianie każdej zmiany osobno, bo znika koszt każdorazowego wdrażania się w kontekst.

Czynniki
5

Co realnie podnosi koszt

Pięć rzeczy, które w praktyce decydują o rozpiętości między ofertami — wypisane, zanim o nie zapytasz.

Liczba wyjątków w procesie

Najczęściej niedoszacowany czynnik.

Więcej

Proces opisany w trzech zdaniach zwykle ma pięć wyjątków, o których nikt nie wspomniał, bo „to oczywiste". Każdy z nich to osobna ścieżka w systemie. Warsztat discovery istnieje głównie po to, żeby je wyciągnąć przed wyceną, a nie po niej.

Integracje z systemami, których nie kontrolujesz

Integracja z API, które ma dokumentację i środowisko testowe, jest pozycją w harmonogramie.

Więcej

Integracja z systemem, do którego dostęp trzeba wynegocjować, a dokumentacji nie ma, jest ryzykiem — i to ona zwykle decyduje o rozpiętości między ofertami.

Migracja danych

Przeniesienie danych z arkuszy i starego systemu bywa droższe niż funkcja, do której te dane trafiają.

Więcej

Dane historyczne są niespójne zawsze; pytanie tylko, jak bardzo i ile z tego trzeba naprawić, zanim system zacznie im ufać.

Liczba ról i uprawnień

System, w którym wszyscy widzą wszystko, jest wielokrotnie tańszy niż ten, w którym pięć ról widzi pięć różnych wycinków tych samych danych.

Więcej

To rzadko jest widoczne w opisie wymagań, a mocno widać w wycenie.

Wymagania dotyczące dostępności i wydajności

System wewnętrzny dla dwudziestu osób i platforma, która ma przeżyć kampanię, to dwa różne projekty przy tym samym zestawie funkcji.

Więcej

Deklarowana dostępność i przewidywany ruch zmieniają architekturę, a nie tylko infrastrukturę.

Szerzej
Szerzej

Skąd bierze się liczba w wycenie

Wycena powstaje z rozpisania zakresu na zadania, oszacowania każdego z nich osobno i dodania bufora na ryzyka, które nazywamy z imienia. Nie z pomnożenia „dużego projektu" przez stawkę.

Dlatego każda nasza wycena ma dwie części: kwotę i listę założeń. Założenie brzmi na przykład „system magazynowy udostępnia API do stanów, dokumentacja jest aktualna". Jeśli okaże się nieprawdziwe, wiadomo dokładnie, która pozycja się zmienia i dlaczego — zamiast rozmowy o tym, czy aneks jest uzasadniony.

Trzy oferty różniące się o rząd wielkości

To nie jest anomalia, tylko norma — i prawie zawsze wynika z tego, że każda z nich wycenia inny zakres. Jedna zakłada gotowy szablon z drobnymi zmianami, druga budowę od zera, trzecia budowę od zera razem z migracją danych i integracjami.

Porównywalne stają się dopiero wtedy, gdy zakres jest wspólny i spisany. Po to jest warsztat discovery — i po to jego wynik jest Twój, także wtedy, gdy zbudujesz to z kimś innym.

Czego w tych kwotach nie ma

Licencji na nasz własny silnik, bo takiego nie mamy. Opłat za dostęp do własnego kodu. Marży na hostingu. Kod, prawa majątkowe i infrastruktura należą do Ciebie od pierwszego commita — nie dlatego, że to miły gest, tylko dlatego, że projekt musi dać się przekazać.

Pytania
4

Pytania o wycenę

Dlaczego nie podajecie widełek cenowych na stronie?

Bo widełki bez zakresu nie niosą informacji, a z zakresem przestają być widełkami. Podana kwota byłaby albo tak szeroka, że bezużyteczna, albo tak wąska, że nieprawdziwa dla większości projektów. Rozpiętość kosztów i to, co ją napędza, opisujemy natomiast wprost we wpisie o kosztach aplikacji webowej.

Ile kosztuje warsztat discovery?

Zależy od złożoności procesu i liczby osób, które trzeba w niego włączyć — podajemy kwotę po pierwszej, bezpłatnej rozmowie. Jest to jedyny etap, który wyceniamy przed warsztatem, bo jako jedyny ma przewidywalny zakres.

Czy koszt warsztatu odlicza się od projektu?

Nie i celowo. Odliczenie zamieniłoby warsztat w zaliczkę na budowę, a jego wartość polega na tym, że jego wynikiem może być „nie budujcie tego". Płacisz za odpowiedź, nie za wstęp do zamówienia.

Kto ponosi koszt infrastruktury?

Ty, bezpośrednio u dostawcy. Konta chmurowe, domeny i repozytorium zakładamy na Twoje dane, więc nie ma marży na odsprzedaży hostingu ani sytuacji, w której zmiana wykonawcy oznacza migrację wszystkiego.

Masz pomysł? Porozmawiajmy.

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.