Zlecenie przyjeżdża mailem, status wraca telefonem
W transporcie informacja porusza się wolniej niż towar.
Zwykle nie dlatego, że brakuje systemu, tylko dlatego, że najważniejsze ustalenia i tak zapadają w rozmowie, której nigdzie nie ma.
Co zwykle nie działa
- Status przesyłki istnieje w głowie spedytora
Klient dzwoni po informację, spedytor dzwoni do kierowcy, potem oddzwania.
Więcej
Trzy rozmowy, żeby przekazać jedną datę — i żaden ślad, gdy za tydzień trzeba ustalić, co się właściwie stało.
- Dokumenty przewozowe krążą w papierze i na zdjęciach
Podpisany list przewozowy wraca jako fotografia w komunikatorze.
Więcej
Rozliczenie z klientem czeka na to zdjęcie, a szukanie go po miesiącu jest osobną pracą.
- Rozliczenie kierowców liczone ręcznie
Kilometry, diety, czas pracy i postoje składane w arkuszu na koniec miesiąca.
Więcej
Błąd wychodzi przy wypłacie, a poprawka wymaga odtworzenia całej trasy z pamięci.
- Planowanie opiera się na jednej osobie
Kto zna ograniczenia kierowców, terminy okien czasowych i który klient nie przyjmie po piętnastej — ten planuje.
Więcej
Jego nieobecność jest ryzykiem operacyjnym, nie kadrowym.
Co z tym robimy
- Jeden rejestr zlecenia od przyjęcia do rozliczenia
Zlecenie, przypisanie, statusy i dokumenty jako jeden zapis.
Więcej
Klient dostaje odpowiedź bez łańcucha telefonów, a historia zostaje po zamknięciu tematu.
- Dokumenty wpinane z telefonu kierowcy
Skan albo zdjęcie listu przewozowego trafia od razu do zlecenia, nie do komunikatora.
Więcej
Rozliczenie z klientem przestaje czekać na czyjąś pamięć.
- Rozliczenia liczone z danych, które już powstają
Czas pracy, trasy i postoje zbierane w trakcie, nie odtwarzane na koniec miesiąca.
Więcej
Arkusz zostaje najwyżej jako eksport, a nie jako źródło.
- Aplikacja mobilna dla ludzi w terenie
Kierowca pracuje na telefonie, w ruchu i przy słabym zasięgu — to inne wymagania niż panel biurowy.
Więcej
Budujemy w React Native, więc jedna baza kodu obsługuje iOS i Androida.
Szerzej
Od czego zaczynamy
Od policzenia telefonów. Serio: liczba rozmów potrzebnych do ustalenia jednego statusu jest najlepszym pojedynczym wskaźnikiem tego, ile da się tu odzyskać — i najłatwiejszym do sprawdzenia przed jakąkolwiek wyceną.
Potem od jednego procesu, nie od całej firmy. Zwykle jest to obieg dokumentu przewozowego albo rozliczenie kierowców, bo tam ręczna praca jest najbardziej policzalna.
Czego nie obiecujemy
Nie obiecujemy optymalizacji tras, która pobije doświadczonego planistę. Algorytm dobrze radzi sobie z ograniczeniami, które da się zapisać; gorzej z tym, że pod jeden adres nie warto wysyłać konkretnego kierowcy. Budujemy narzędzie, które podpowiada i pamięta — decyzję zostawiamy człowiekowi.
Powiązane usługi
Pytania z tej branży
Mamy już system TMS. Czy to znaczy, że nie macie nam co zaoferować?
Wręcz przeciwnie — najczęściej pracujemy właśnie obok istniejącego TMS-u. Brakuje zwykle nie rdzenia, tylko warstwy wokół: aplikacji dla kierowcy, obiegu dokumentów albo rozliczeń, które i tak robi się w arkuszu.
Czy aplikacja dla kierowcy zadziała bez zasięgu?
Musi, i to jest jedno z pierwszych wymagań, które ustalamy. Zapis lokalny i synchronizacja po odzyskaniu połączenia to nie dodatek, tylko warunek, żeby ktokolwiek tego używał.
Ile to trwa?
Pierwsza działająca wersja — zwykle rejestr zleceń albo aplikacja kierowcy — po kilku tygodniach. Pełny zakres zależy od liczby integracji i od tego, ile wyjątków ma Wasz proces; wychodzi to na warsztacie discovery i jest wtedy policzone, a nie oszacowane.
Masz pomysł? Porozmawiajmy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.