
2motion — cały brand, strona i blog dla automatyki przemysłowej
Cała marka od zera — logo, kolory, wizytówki — strona firmowa i wpisy blogowe, które pozycjonują 2motion w wyszukiwarce.
Zobacz realizacjęProducent może pokazać produkt.
Integrator sprzedaje umiejętność rozwiązania problemu, którego klient jeszcze nie potrafi nazwać — i to jest zupełnie inne zadanie dla strony.
Lista realizacji z nazwami maszyn nie mówi inżynierowi po drugiej stronie, czy poradzicie sobie z jego przypadkiem.
Decyzję podejmuje na podstawie tego, jak opisujecie problem — a nie ile logotypów jest w stopce.
Utrzymanie ruchu szuka wykonawcy przy maszynie, w słabym zasięgu i często w rękawicach.
Strona, która ładuje się pięć sekund i wymaga powiększania, przegrywa zanim ktokolwiek przeczyta ofertę.
Nikt nie wpisuje „automatyka przemysłowa".
Wpisuje nazwę sterownika, protokołu albo problemu. Strona zbudowana wokół ogólnych haseł nie pojawia się w żadnym z tych wyszukiwań.
Raporty z linii, parametry i historia przestojów trafiają do arkuszy i lokalnych baz.
Ktoś raz w tygodniu składa z nich zestawienie, którego nikt nie czyta na czas.
Opisujemy przypadki tak, jak wygląda ich diagnoza: co się działo, co okazało się przyczyną, co zostało zrobione.
To jest jedyna forma, w której inżynier rozpoznaje kompetencję.
Statyczne generowanie, obrazy dobrane do urządzenia i brak animacji, które nie prowadzą wzroku.
Tak zbudowaliśmy 2motion.pl — z naciskiem na czas ładowania i czytelną architekturę treści.
Osobne strony dla konkretnych kompetencji zamiast jednej strony „Oferta".
Każda odpowiada na jedno realne zapytanie, zamiast wszystkie konkurować o to samo ogólne.
Tam, gdzie dane produkcyjne już powstają, budujemy warstwę, która je zbiera i pokazuje na bieżąco — zamiast cotygodniowego arkusza składanego ręcznie.

Cała marka od zera — logo, kolory, wizytówki — strona firmowa i wpisy blogowe, które pozycjonują 2motion w wyszukiwarce.
Zobacz realizacjęDziała konkret: nazwa protokołu, parametr, opis awarii. Nie działa język korporacyjny — „kompleksowe rozwiązania dla przemysłu" nie niesie żadnej informacji dla osoby, która szuka kogoś do konkretnego sterownika.
Działa też szybkość. Jedno z niewielu miejsc, gdzie da się wygrać przewagą techniczną strony: konkurencja w tej branży ma zwykle witryny ciężkie i wolne, a klient ogląda je w warunkach, w których to widać natychmiast.
Zbudowaliśmy 2motion.pl — stronę dla marki z automatyki przemysłowej, nastawioną na czas ładowania, czytelną architekturę treści i widoczność na frazy branżowe. Opis realizacji jest poniżej.
To dwie różne odpowiedzi na dwa różne problemy i warto ich nie mylić. Jeśli nie przychodzą zapytania — to strona. Jeśli przychodzą, a utrzymanie ich obsługi kosztuje za dużo godzin — to system. Na bezpłatnej rozmowie zwykle daje się to rozstrzygnąć w kwadrans.
Przy tej branży to normalne i rzadko jest problemem. Opis dobrze zdiagnozowanego przypadku działa lepiej niż zdjęcie szafy sterowniczej; potrzebujemy godziny rozmowy z inżynierem, nie sesji zdjęciowej.
Tak — treść jest edytowalna, a wdrożenia idą automatycznie. Nie zostawiamy systemu, którego aktualizacja wymaga telefonu do nas; to jedno z założeń, na których pracujemy.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.