Część usługi
Dedykowane systemy ERP

Wdrożenie nie wyszło. To nie znaczy, że trzeba zaczynać od zera

Po nieudanym wdrożeniu pudełkowego ERP pierwsze pytanie nie brzmi „co teraz zbudować", tylko „co z tego, co już jest, ma jeszcze wartość".

Dla kogo
3

Dla kogo

  • Firmy po wdrożeniu, z którego zespół korzysta w minimalnym zakresie
  • Organizacje płacące za licencje modułów, których nikt nie używa
  • { "Zarządy przed decyzją": "dopłacić do wdrożenia czy wyjść" }
Zakres
4

Co wchodzi w zakres

Audyt stanu faktycznego

Co jest używane, co jest omijane arkuszem, gdzie leżą dane i w jakim są stanie.

Więcej

Kończy się rekomendacją, która może brzmieć „zostańcie przy tym, co macie" — i czasem tak brzmi.

Wydzielenie tego, co boli najbardziej

Zamiast wymiany całości: zbudowanie jednego brakującego obszaru i zintegrowanie go z istniejącym systemem.

Więcej

Najtańsza droga do sprawdzenia, czy problem był w narzędziu, czy w procesie.

Migracja danych

Przeniesienie kartotek, historii i dokumentów z kontrolą spójności.

Więcej

Dane historyczne są niespójne zawsze — pytanie tylko, ile z tego trzeba naprawić, zanim nowy system zacznie im ufać.

Wyjście bez zatrzymania firmy

Praca równoległa przez okres przejściowy, moduł po module.

Więcej

Przełączenie całej firmy w jeden weekend jest scenariuszem, w którym awaria zatrzymuje sprzedaż.

Szerzej
Szerzej

Dlaczego wdrożenia ERP się nie udają

W projektach, które oglądaliśmy z boku, najczęstszą przyczyną nie była technologia, tylko zakres ustalony przed zrozumieniem procesu. System dostawał wymagania spisane na spotkaniu, a wyjątki wychodziły w trakcie — i wtedy było już za drogo je uwzględnić.

Czego nie robimy

Nie sprzedajemy własnego ERP jako odpowiedzi na każdą nieudaną implementację. Jeśli problem jest organizacyjny, nowy system go tylko utrwali — i mówimy to przed, a nie po podpisaniu umowy.

Pytania
3

Pytania o ten zakres

Czy powiecie nam, że trzeba wszystko przepisać?

Tylko jeśli tak wyjdzie z audytu, a wychodzi rzadko. Częściej opłaca się zostawić rdzeń i dobudować brakujące obszary. Rekomendacja „przepisać wszystko" jest wygodna dla wykonawcy i kosztowna dla klienta, więc traktujemy ją jako ostateczność.

Ile trwa sam audyt?

Zwykle dwa do trzech tygodni, zależnie od liczby modułów i dostępu do danych. Kończy się dokumentem, z którym można pójść do dowolnego wykonawcy — także innego niż my.

Czy dostawca obecnego systemu musi współpracować?

Pomaga, ale nie jest warunkiem. Zwykle da się dojść do danych przez bazę, eksport albo API. To, którą z tych dróg mamy, jest głównym czynnikiem kosztu migracji — dlatego sprawdzamy to na samym początku.

Masz pomysł? Porozmawiajmy.

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.